2026-08-28 Ludzkość może się uratować?

Kto decyduje o użyciu bomb nuklearnych? Prezydenci/premierzy w państwach nuklearnych? Tak, ale nie sami. Ktoś bowiem takiego rozkazy ma wykonać. I ktoś tych wykonawców nadzoruje. Co to za ludzie? Znane są dwa przypadki odmowy uruchomienia sowieckich (!!) wyrzutni rakiet nuklearnych (1962, 1983) każdorazowo przez jednego oficera – dwa zdarzenia, które uratowały ludzkość przed nuklearną wojną. Nasz zbiorowy los jest w rękach malutkich grupek. Czy wszyscy ci ludzie są w pełni zdrowi, uczciwi, elementarnie moralni?!? Ktoś tego pilnuje? A kto tymi pilnującymi kieruje? Tajemnice państwowe muszą istnieć, ale można – trzeba! – okresowo zapewniać obywateli, że rząd o zabezpieczeniach myśli i odpowiednie organy i funkcjonariusze stale czuwają. Niestety,  obywatele nie wiedzą prawie nic, choćby dlatego, że rządzący politycy nie poruszają tego tematu publicznie, nawet w państwach nuklearnych. W którymś z ponad 190 parlamentów te sprawy poruszono? Dotyczące tego oręża umowy międzynarodowe tracą ważność i nowych nie ma. A skutki tego dotyczą wszystkich ludzi we wszystkich państwach. Niestety, ludzie już oswoili się z istnieniem bomb nuklearnych.  Co zaś dotyczy wszystkich egzystencjalnie, wszystkich egzystencjalnie angażować powinno. Potrzebny jest ruch społeczny na rzecz likwidacji  nuklearnego oręża. Może ruszą młodzi? 

Przewijanie do góry