W celu umożliwienia pełnego odbioru tej strony wysyłane są zapisujące się na komputerze odbiorcy pliki cookies.

Ryszard Stemplowski

2014-04-16

Dlaczego Ukraińcy nie walczą?

Dlaczego wojsko ukraińskie nie walczy? Jeśli nawet bezpośrednią przeszkodą są braki organizacyjno-logistyczne, to wszystko wynika z głębszej przeszkody. Termin „brak odwagi“ byłby tylko oskarżeniem; niewiele wyjaśnia. Główną przyczyną jest bowiem słabe zaawansowanie ukraińskiego procesu narodo-państwotwórczego.

(1) Wydaje się, że państwo nie jest tam jeszcze powszechnie uznawane za dobro wspólne. A zresztą, jak dobro wspólne jest przez obywateli Ukrainy w ogóle pojmowane? Ilu Ukraińców ma jeszcze w głowie „wspólnotę“ narodów ZSRR? Ogół obywateli – a wśród nich niemało jest ludzi wykształconych i społecznie wysoko w państwie uplasowanych – nie nauczył się chyba jeszcze konsekwentnie traktować bezpieczeństwa egzystencjalnego (narodu i państwa) jako podstawowego składnika racji stanu. A zresztą, co parlament i rząd ukraiński przez ćwierć wieku uważali za rację stanu i co o tym w ogóle przez ten czas mówiono i pisano po ukraińsku?

(2) W warunkach zbrojnej konfrontacji z Rosją, Ukraińcy formują się jako naród i państwo szybciej niż w okresie od uzyskania niepodległości do krymskiej katastrofy, szukając też odpowiedzi na pytania, kto jest naszym wrogiem, „kto przyjacielem? Muszą tego wroga wyraźnie w swej świadomości nazwać, publicznie, powszechnie to wyznając i odpowiednio motywując swoje dzieci i swoje wojsko. Imperialistyczna Rosja jest wrogiem niepodległej Ukrainy, ale wojskowa operacja antyterrorystyczna nie jest jeszcze regularną wojną. Ukraińcy muszą też wyciągnąć konstruktywne wnioski co do swej postawy wobec narodów i państw, które niepodległą Ukrainę dzisiaj wspomagają. I w tym duchu musi zostać wychowane wojsko. A jaka świadomość panuje w korpusie oficerskim? Co myślą żołnierze?

(3) Ukraińcom niepodległość dość łatwo przyszła. A nawet samo utrzymanie niepodległości bywa kosztowne. Coś o tym w Polsce wiemy. Nasza pierwsza wojna odradzającej się Polski (przy utrwalonej u Polaków, potwierdzonej zrywami powstańczymi świadomości historycznej państwowości polskiej) toczyła się z sowiecką Rosją. W roku 1920 zwyciężyliśmy. I teraz Ukraińcy też muszą stoczyć swoją pierwszą walkę z Rosją, nadal jeszcze Rosją imperialistyczną.

(4) Jeśli teraz Ukraińcy uzyskanej (bo nie „odzyskanej“ czy „zdobytej“) niepodległości swego pierwszego rzeczywiście istniejącego państwa nie zdołają utrzymać ogólnonarodowym i samoobronnym wysiłkiem zbrojnym w walce z wrogiem, to nie będą szybko swego państwa znowu mieli. Czyżby miało się okazać, że to nie roztropność dyktująca umiarkowanie, lecz niezdolność rodząca uległość? Może  trzeba będzie negatywnie odpowiedzieć na pytanie, czy kulturowość Ukraińców (realizowana zdolność do nieustannego formowania swej tożsamości narodowej) oraz ich polityczność (realizowana zdolność do nieustannej samoorganizacji) sięgają poziomu funkcjonalnej instytucji państwa narodowego?

Notes