W celu umożliwienia pełnego odbioru tej strony wysyłane są zapisujące się na komputerze odbiorcy pliki cookies.

Ryszard Stemplowski

2015-04-18

Я другой такой страны не знаю
[Ja drugoj takoj strany nie znaju]

Przeczytałem zredagowaną wersję rosyjskojęzyczną odpowiedzi prezydenta Putina na pytania zadawane mu w  audycji telewizyjnej - < http://kremlin.ru/events/president/news/49261 >.

Najlepiej w tym wypada sam Putin. Większość odpowiedzi sprawiała wrażenie  dobrego panowania nad przedmiotem i kompetentnej taktyki. Nie wiem, w jakim stopniu przyczyniła się do tego bliskość otwartego notebooka.

Cała reszta - łącznie z niektórymi odpowiedziami – robiła wrażenie wyraźnie niedobre, a słuchanie suplik, ustnie zanoszonych przez poddanych pokornie do tronu, budziło współczucie dla położenia tych ludzi.

Dla mnie najciekawsze było to, co dotyczy funkcjonowania państwa i rosyjskiej polityki wobec Ukrainy. W tej ostatniej sprawie nie usłyszałem niczego nowego – Rosja brnie coraz głębiej w sytuację, z której wydobycie się staje się coraz kosztowniejsze politycznie i finansowo. 

Co się tyczy państwa, ograniczę się do trzech uwag, nie powtarzając wzmianki o suplikach:

(1) Putin błędnie tłumaczył obywatelom, że francuska odmowa  dostarczenia Rosji zamówionych przez nią i zbudowanych już okrętów wojennych jest wynikiem utraty przez Francję części suwerenności w następstwie członkostwa w NATO. Nie wykluczam, że Putin ma takie wyobrażenie o suwerenności demokratycznego państwa praworządnego. A może tylko potraktował to jako pretekst do zareagowania na sankcje wypuszczeniem zatrutej strzały w stronę USA i pozostałych członków NATO (oraz państw do NATO aspirujących). Tym większa więc jest niekonsekwencja jego polityki wobec suwerennej Ukrainy, którą chce widzieć w rosyjskiej strefie wpływów ograniczających suwerenność.

(2) Z wypowiedzi prezydenta raz jeszcze wyłonił się znany nam, autokratyczny ustrój państwa i fasadowość rosyjskiej konstytucji. Charakterystycznie brzmiały autorytatywnie formułowane zapowiedzi decyzji należących niewątpliwie do kompetencji przewodniczącego Rady Ministrów, albo Rady Ministrów, a może nawet wymagających regulacji ustawowej.

(3) Obecny autokratyzm rosyjski to jednak nie stalinowska dyktatura.  W pieśni „Широка страна моя родная” [Sziroka strana moja rodnaja], prawdziwie brzmiała zawsze fraza: „Я другой такой страны не знаю …[Ja drugoj takoj strany nie znaju], prawdziwe były też zawsze słowa, że mają tam dużo lasów i wody, ale teraz troszeczkę bliższy prawdzie staje się wers: ”... Где так вольно дышит человек…” [gdie tak wolno dyszit czełowiek]. Dopuszcza się już publicznie trochę skarg i mówi o potencjalnej opozycji parlamentarnej, można swobodniej oddychać, choć akurat stan lasów i wody jest raczej gorszy. Czy Putin dorównuje Stalinowi jako strateg? Bez względu na odpowiedź, w każdym przypadku trzeba się stale liczyć z wielkimi kłopotami rosyjsko-imperialnego autorstwa. Ja nadal mam nadzieję na Rosję pośród demokratycznych państw praworządnych i rozwiniętych. Może moje wnuki tego doczekają?

Notes